09 lutego 2019

    o powołaniu

   obliczanki młodym

start

Komentarz na  V Niedzielę Zwykłą
10.02.2019 r.

W Słowie na dzisiejszą niedzielę zachwyca mnie to, jak bardzo bliski jest nam Jezus. Przechadza się pośród mojego życia, jak po brzegu Jeziora Galilejskiego, wchodzi w moje codzienne obowiązki, jak do łodzi Szymona, czujnie spogląda na moje sukcesy i porażki, niczym na przypływy i odpływy morskich fal. Przez to Słowo mówi mi, że upodobał sobie szarą codzienność. Nawet jeśli mi wydaje się, że spotkam Go raczej we wzniosłych kazaniach, porywających rekolekcjach czy na pobożnych pielgrzymkach, On wybiera prozę życia, by zwiastować mi powołanie. Słusznie starzy mnisi powtarzali, że są tylko dwie sytuacje, w których spotkać można Boga: chwila obecna i chwila śmierci.

Kilkanaście lat temu, przed ślubami wieczystymi, szukałam Słowa na obrazek upamiętniający to wydarzenie. Właściwie to nie ja Je odnalazłam, Ono odnalazło mnie. A było to Słowo właśnie z dzisiejszej Ewangelii: „Wypłyń na głębię…” I choć rozumienie tej głębi zmieniało się we mnie na przestrzeni tych lat, wciąż czuję się pociągana – jak Szymon – ku jej tajemnicy. To Słowo wciąż zaprasza, by w codzienności nie ślizgać się jedynie po powierzchni wydarzeń, własnych emocji i zachowań innych ludzi, ale by szukać we wszystkim śladów Boga, pieczęci Jego obecności. Głębia przyzywa głębię… (Ps 42)

s. Róża WNO