09 marca 2019

    o powołaniu

   obliczanki młodym

start

Komentarz na I Niedzielę Wielkiego Postu
10.03.2019 r.

Łk 4, 1-13

Mam wrażenie, że dzisiejszy fragment Ewangelii to studnia bez dna... Tak hojny jest nasz Bóg! Kiedy Go chcesz słuchać, On mówi o wszystkim…

 

„Jezus pełen Ducha Świętego (...) czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła”.

 

Ewangelista zostawił nam w opisie „tylko” trzy próby kuszenia, ale zdanie powyżej zapisane, dość jasno wskazuje na fakt, że Jezus przez wszystkie te 40 dni „był kuszony przez diabła”. I Ty nie myśl, że zostajesz poddany pokusie dopiero wtedy, gdy np. twoje nerwy sięgają już zenitu i masz ochotę komuś wyrzucić, co na jego temat myślisz. Ten stan to już wierzchołek góry lodowej... Ojciec kłamstwa pracuje nad Tobą już od dłuższego czasu, by Ci udowodnić jaka ta osoba jest niedobra, w ogóle Cię nie szanuje, źle o Tobie mówi itp. Szatan sączy Ci te myśli być może przez 40 dni... On zrobi wszystko, by zakryć przed Tobą fakt, że właśnie ta osoba, która być może faktycznie zrobiła coś źle, ale i ona jest dzieckiem Bożym. Jako i Ty... My znamy koniec tej perykopy: Jezus nie uległ pokusie... Kiedy żyjesz w Duchu, przebywasz w Nim, jesteś niedostępny dla szatana - on Ci nic nie może zrobić, choć będzie się o to starał.

 

„Nic w owe dni nie jadł”… (zastanawiałeś się kiedyś nad tym dlaczego ewangelista pisze tylko o DNIACH? co działo się nocami?) Tak sobie myślę jakąż trzeba mieć wiarę, by nie jeść 40 dni...Przypomniały mi się życiorysy bł. Aleksandry Marii Da Costa (1904-1955) oraz Marty Robin (1902-1991) i Teresy Neumann (1898-1962), których procesy beatyfikacyjne są już w toku. Co łączy te kobiety? Nie jadły nic poza Ciałem naszego Pana Jezusa Chrystusa. To był ich jedyny Pokarm przez wiele lat. Wydaje się to wręcz niemożliwe! A jednak... Jezus i owe kobiety są dowodem, że kiedy jesteś „pełen Ducha Świętego” nie potrzebujesz dodatkowych suplementów diety – On zaspokoi wszystkie Twoje pragnienia.. Pozwól się jednak Nim wypełnić! On chce się Tobie dawać... (Tak na marginesie: nie jest to z mojej strony zachęta, by każdy inny pokarm odłożyć. Tak możemy uczynić tylko i wyłącznie wtedy, gdy sam Bóg nas do tego zaprasza, a spowiednik na to pozwala.) Jest jednak jeden warunek do spełnienia: by móc się wypełnić Duchem Świętym... musisz być pusty! A w obecnej dobie konsumpcjonizmu wydaje się to bardziej niemożliwe niż życie samą Eucharystią. Dk. Marcin Gajda powiedział: „Jesteśmy w przedziwnym pokoleniu ludzi, którzy praktycznie rzadko kiedy przeżywają uczucie głodu (…). Ludzie bez przerwy jedzą, bez przerwy pakują w siebie jedzenie”... Idąc za tą myślą dodam: „pakują w siebie” słowa, obrazy, hałas, plany... Wszystko to, co przeszkadza im (mi!!!) w życiu usłyszeć Boga, spotkać się z Nim i Nim się wypełnić... Rozpoczął się Wielki Post, może warto podjąć postanowienie, by walczyć z tym co pożera mi Boga? Zastanów się czym się zapychasz…

 

„Napisane jest : Nie samym chlebem żyje człowiek.”

Krótko mnie zastanowiło, dlaczego Pan Jezus nie dokończył tego zdania. Bowiem w Pwt 8,3 Biblia mówi: „nie dzięki samemu chlebowi żyć będzie człowiek, ale człowiek żyć będzie dzięki każdemu słowu, które pochodzi z ust Bożych” (Biblia Pierwszego Kościoła). A św. Jan pisze w swoim Prologu :

„Na początku było Słowo,

a Słowo było u Boga

i Bogiem było Słowo...” ( J 1,1)

„Człowiek żyć będzie dzięki każdemu słowu, które pochodzi z ust Boga”, a Jezus jest tym Słowem, które było na początku. Fragment ten nam pokazuje, że słowo Boga daje nam życie. Chleb jako pokarm, podtrzymuje nasze funkcje życiowe, ale to SŁOWO DAJE ŻYCIE! Słowo – Jezus, Słowo – Biblia …

 

Chciałabym jeszcze na coś zwrócić Twoją uwagę…

Jezus był najpierw na pustyni, następnie szatan „wyprowadził Go w górę”, a przy ostatniej opisanej próbie powiedział do Niego: „rzuć się w dół”... Na co to nam wskazuje? Spojrzałam na te miejsca przez pryzmat ludzkich uczuć, emocji i tak oto: pustynia to zrównoważenie emocjonalne; góra to euforia, ogromna radość a dół to depresja, smutek, rozpacz... Nasz Pan dał się zaprowadzić w każdą z tych przestrzeni. Mówiąc alegorycznie: doświadczył zarówno radości, smutku jak i stabilności, gdzie emocje, uczucia nie wybijały się znacznie. W tym fragmencie mamy zawarte dwie bardzo ważne informacje:

1 ) szatan kusi i będzie Cię kusił w każdej przestrzeni Twojego życia, chcąc wykorzystać twój stan emocjonalny. On nigdy nie da Ci spokoju…

2 ) we wszystkich tych rzeczywistościach Chrystus odpowiadał diabłu Słowem Bożym! Słowo było dla Niego jak tarcza! Jezus nie kierował się swoimi emocjami, uczuciami (choćby uczuciem głodu), lecz przez cały czas był posłuszny Słowu Boga, swojego i naszego Ojca... POSŁUSZEŃSTWO I WIERNOŚĆ SŁOWU BOŻEMU CHRONIĄ NAS PRZED WEJŚCIEM W GRZECH !

Kiedy znasz Biblię masz szansę obronić się przed atakiem złego ducha, wiele bowiem zła popełniamy z głupoty, a nie z przewrotności. A kiedy Ty bronisz się przed grzechem, bronisz także samego Boga, którego nasze grzechy ranią… Moim zadaniem jest zrobić wszystko, żeby Go nie obrazić grzechem...

 

Zmęczony/-a? Wytrzymaj jeszcze troszkę…

 

„Nie będziesz wystawiał na próbę Pana Boga swego” - czemu więc człowiek wystawiany jest na nią bezustannie? Bo Bóg jest wierny, a człowiek nie. Próby pomagają Tobie samemu weryfikować kto jest twoim bogiem i czy aby na pewno jest to Bóg... Próby, choć niekiedy bardzo bolesne, oczyszczają Twoje serce, intencje; pobudzają naszą ufność…

 

I już naprawdę na sam koniec…

 

„Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, na jakiś czas odstąpił od Niego” (Biblia Pierwszego Kościoła)... Na jakiś czas.. On wróci.. Wykorzystaj dobrze ten moment i „umacniaj się w Panu siłą Jego potęgi. Włóż na siebie zbroję Bożą, abyś mógł przeciwstawić się zakusom diabła (…), a pokonawszy wszystko, ostać się zwycięsko” !!!! (por. Ef 6,10.13)

s.Lidia WNO