02 marca 2019

    o powołaniu

   obliczanki młodym

start

Komentarz na VIII Niedzielę Zwykłą 03.03.2019 r.

Łk 6,39-45

 

Na początku chcę Ci powiedzieć,że nie będzie to „typowy komentarz”, czy też egzegeza tekstu... Chcę się z Tobą podzielić tym co sama otrzymałam…

 

Przeczytałam w "Gościu Niedzielnym" (z dn. 25.02.2019) artykuł, który zatytułowano „Zbeszcześcili kaplice różańcowe na Kalwarii Panewnickiej”. Z dalszej części tekstu dowiedziałam się, że „wandale namalowali czarnym sprayem pentagramy, satanistyczne hasła i męskie genitalia na figurach oraz zamalowali na czarno oczy figur”. Dokonano zbeszczeszczenia czterech kaplic różańcowych. Nie ukrywam – wstrząsnęło to mną. Fakt ten przyczynił się do mojej modlitwy przebłagalnej za profanację miejsc Panu Bogu poświęconych. I wtedy się zaczęło…Co ? Zaraz się dowiesz...

 

Dzisiejsza perykopa ewangeliczna porusza wiele wątków. Ja jednak – z pomocą Ducha Świętego – chciałabym skupić się tylko na jednym z nich.

 

„Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło...”

 

Serce... Czyż nie jest to w nas miejsce w sposób szczególny poświęcone Bogu? Już od małego uczyli nas, że w Komunii Świętej przychodzi do naszych serc sam Pan Bóg...  I teraz wróć pamięcią wstecz (lub choćby wzrokiem ): jaką intencję modlitwy przebłagalnej zaniosłam do naszego Ojca w niebie? Była to intencja wynagradzająca za profanację miejsc Jemu poświęconych. W momencie kiedy tylko tą modlitwę wypowiedziałam, Pan dał mi łaskę wewnętrznego poznania, że sama częściej dokonuję profanacji Jego Osoby w moim sercu; że to sprawia Mu większy ból niż niszczenie figur przez wandali (co oczywiście nie oznacza zgody na takie działanie!)... Myślisz, że z Tobą jest inaczej? Oby tak było ;) Jednak spójrzmy wspólnie choćby na pierwsze przykazanie : „Nie będziesz miał żadnych innych bogów oprócz Mnie” ( Wj 20,2; Biblia Poznańska). I w obliczu tego przykazania przypomnij sobie Twoją ostatnią Eucharystię, moment kiedy przyjęłaś/-ąłeś Pana Jezusa w Komunii Świętej... Jak wyglądało Twoje dziękczynienie? Moje niestety wypada dość blado... Jest szybkie „dziękuję” i już zaraz myślami jestem przy pracy, myślę co dziś ugotuję i co w związku z tym muszę kupić itp...W głowie rodzi się plan na cały dzień.. Ułożony niekoniecznie z Jezusem... I oto widzę, że moim bogiem nie jest prawdziwy Bóg, lecz praca. Bo skoro nie potrafię poświęcić Jezusowi tych zaledwie kilku chwil, kiedy On do mnie przychodzi, to czy On jest moim Bogiem???

 

Nie będę tu teraz tego robić, bo wyszedłby nam rachunek sumienia, ale zachęcam Ciebie byś znalazł /-a chwilę sam na Sam i przejrzał /-a się w Słowie Bożym jak w lustrze. Niech Duch Święty sam wskaże Ci momenty kiedy i Ty dokonywałeś / -łaś profanacji swego serca, miejsca Bogu poświęconego. Niech pomocą będą Ci choćby te dwa fragmenty: Wj 20,2-17 oraz Jk 4,11-12. Pierwszy z nich to Dekalog. Drugi natomiast to fragment listu św.Jakuba , który mówi o naszych osądach nad innymi.

 

Jeszcze jedno na koniec…

Pan Jezus przyrównał serce do skarbca, z którego wydobywamy dobro albo zło. Zanim jednak ze skarbca coś wydobędziesz, musisz to „coś” do niego włożyć... Co wkładasz do swego serca? Czym je karmisz ? Słowem Bożym czy ludzkim? Filmem, który Ci pomoże patrzeć na świat po Bożemu czy takim, który rodzi w Tobie agresję? Książką, która pobudzi Twoje pragnienia dążenia ku świętości (masz na nią dużą szansę !!!!) czy taką, która je w Tobie zniszczy? ….

s. Lidia WNO