29 czerwca 2019

    o powołaniu

   obliczanki młodym

start

Komentarz na XIII Niedzielę Zwykłą 
30.06.2019 r.

Łk 9,51-62

”Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz.”

Ile razy w moim życiu pojawiała się decyzja, że pójdę za Panem wszędzie, pomimo wszystko i na pewno? Za Jego Słowem, przykazaniami, wskazówkami na życie? Potem przychodziły „gorsze dni” i już wszystko wyglądało inaczej. Minął zapał do modlitwy, minęły wzniosłe pragnienia, zabrakło czasu, zdenerwowała koleżanka…

A potem w sercu powstawała ogromna wyrwa, że znowu zawiodłam…

„Do innego rzekł: ”Pójdź za Mną”. Ten zaś odpowiedział: ”Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Odparł mu: ”Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”.

Skąd ta nieufność względem Boga? Bóg mówi „chodź”! Człowiek mówi: „Ale pozwól mi jeszcze…”. Bóg oferuje co ma najlepszego, tu i teraz, w tej chwili, na wyciągnięcie ręki… A człowiek mądrzy się swoimi pomysłami na życie.

Potrzebuję Boga, ale nie chcę zrezygnować z siebie. Tak na wszelki wypadek, gdyby się okazało, że Bóg się pomylił.

„Jeszcze inny rzekł: ”Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu”. Jezus mu odpowiedział: ”Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.

Nadajesz się do królestwa Bożego?

Czy masz odwagę pójść za Jezusem tam, gdzie Cię wzywa? Czy prosisz o światło Ducha Świętego, abyś rozeznał drogę swojego powołania?

Bez względu na to, czy jest to droga do małżeństwa, do życia kapłańskiego, zakonnego, misyjnego, albo do życia w samotności – nie oglądaj się wstecz trzymając już w ręce pług! Jeśli Bóg powołał, On sam da łaskę wytrwania i wszystkie inne ludzkie zabiegi nacechowane potrzebą kontroli nad tym, co się dzieje będą zbędne. Doskonała miłość usuwa wszelki lęk.

s. Gabriela WNO