o powołaniu

   obliczanki młodym

start

25 maja 2019

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Matka – najpiękniejsze słowo w ustach człowieka, które wywołuje wdzięczność, otula ciepłem i miłością, rodzi najpiękniejsze wspomnienia… 26 maja w Dzień Matki maluję wspomnieniami najpiękniejsze obrazy z rodzinnego domu. Uśmiech Mamy, jej ciepły głos, który jak słońce wypełniał każdą przestrzeń szarej codzienności, pozostaje niezatarty upływem lat. Mama krzątająca się po kuchni, przy której zawsze było najcieplej, najbezpieczniej, najpewniej. Kobieta pochylona na klęczkach przed krzyżem i obrazem Matki Bożej to moja Mama. To Ona pokazała, co najważniejsze jest w życiu! Nie bogactwo tego świata, nie opinia ludzka, ale ciche życie z wytartym od przesuwania różańcem w ręku, z cichym szeptem modlitwy na ustach, z pomocną ręką wyciągniętą do starszych i chorych ludzi. To Mama pokazała mi, że z Eucharystii i adoracji płynie siła i moc w najtrudniejszych momentach życia. „Dziecko, czy można powiedzieć, że nie ma Boga?” Nigdy nie zapomnę najpiękniejszych rozmów z Mamą, nie zapomnę Jej cennych życiowych wskazówek i rad. Mama tak bardzo podobna do Maryi… Mama, która od dnia moich narodzin, życie moje codziennie, nieprzerwanie oplatała różańcową modlitwą. Mama, która przykładem swoim uczyła mnie miłości do najpiękniejszej z Matek – Maryi. Mama, która jakby testamentem swojego życia przekazała mi duchowość maryjną.

W życiu dziecka opieka matki ma szczególne znaczenie. W klimacie miłości, bezpieczeństwa, radości, spojrzenia matczynych oczu dokonuje się prawidłowy rozwój małego człowieka. Kiedy tego zabraknie, tempo wzrostu maleje, dziecku trudno osiągnąć progi rozwoju odpowiednie wiekowi. Podobnie i w życiu duchowym ogromne znaczenie ma obecność Maryi. Kiedy człowiek uświadamia sobie duchową nieporadność dziecka, wtedy pojawia się Maryja milcząca, przygarniająca, troszcząca się, słuchająca potrzeb i rytmu bicia serca swojego dziecka. Staje przy każdym z nas, tak jak często matka jest obecna przy chorym, sparaliżowanym dziecku. Jej obecność jest silna, opiekuńcza, bezwarunkowa dlatego, że jesteśmy Jej dziećmi i bez względu na to, jacy jesteśmy. Do Maryi jak do Mamy możemy przyjść kiedy w życiu się pogubimy, kiedy upadek zrani nasze serce, kiedy czujemy strach i zamykamy się po doświadczeniu grzechu. Ona nie ocenia, nie nawraca na siłę, ale daje wsparcie, czułość i opiekę. Warto w życiu zawierzać się Matce każdego dnia. Jej spojrzenie, Jej Niepokalane Serce jak pancerz chroni nas kiedy przechodzimy przez najtrudniejsze doświadczenia. Maryja nie jest obecna tylko w naszej pamięci, tak jak Mama, która być może przed laty zostawiła najpiękniejsze wspomnienia i przeszła do Domu Ojca. Matka Maryja jest obecna realnie „tu i teraz”. Jest Matką nie tylko obecną w świadomości i pamięci, lecz konkretnie w każdym dniu naszego pielgrzymowania po drogach wiary i duchowego wzrostu. Wystarczy Ją tylko zaprosić, a wtedy doświadczymy Jej udziału i ingerencji w różnych wydarzeniach naszego życia, doświadczymy Jej opieki, czułości i wrażliwości.

„Panno wierna, wyciśnij na mym sercu znak miłości, ażebym przez Ciebie i w Tobie odnalazł wierność memu Bogu. Matko błogosławiona! Zechciej mnie łaskawie zaliczyć do grona tych, których jak dzieci kochasz, pouczasz, karmisz, którymi kierujesz i których wspierasz
(z Modlitwy porannej do Matki Bożej św. Ludwika de Montfort)

s. Mariola WNO

MYŚLĄC O MAMIE...