o powołaniu

   obliczanki młodym

start

19 lutego 2019

 

 

 

 

 

 

 

 

O radości w Biblii

Kto wymyślił radość: Bóg czy człowiek, a może jeszcze ktoś inny? Jak to było na początku? Kto pierwszy zaczął się śmiać? Czyje serce, jako pierwsze napełniło się radością? Co jest źródłem radości? Czy istnieje przepis na radość doskonałą i czy ma to jakiś związek z ... cierpieniem? A komu było nie do śmiechu? Kto zasiał smutek i uczynił życie człowieka przykrym i pełnym trudu?

Radość na pewno „wymyślił” Bóg. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że Bóg, który jest Miłością, jest również Radością. Od pierwszych stronic Pisma Świętego poznajemy Boga, jako Wynalazcę, który potrafi się cieszyć i radością obdarzać. Możemy spróbować wyobrazić sobie, z jaką radością Pan powoływał do istnienia wszystko, co jest. Radość i szczęście, które towarzyszą owocom ludzkich wysiłków tworzenia, pochodzą niewątpliwie od naszego Stwórcy.

Na początku Bóg wymyślił niebieskie niebo i brunatną ziemię, i światłość, bez której nie można by wszystkich cudowności oglądać. Aby oddzielić dzień od nocy wymyślił Bóg planety - jasne słońce i srebrzysty księżyc oraz miliardy gwiazd, które odkrywają swe piękno dopiero wtedy, gdy jest najciemniej. W ziemię Bóg zasiał różnorodne trawy i barwne kwiaty, posadził drzewa owocowe, smukłe brzozy, olbrzymie baobaby i zwykłe, niepozorne krzewy. Turkusowe morze zapełnił rybami i morskimi potworami a rzeki nawodniły uprawną ziemię. Potem Pan stworzył bydło, dzikie zwierzęta i ptaki. A na końcu, w porywie miłości powołał do istnienia człowieka– mężczyznę i kobietę; na swój obraz i swoje podobieństwo ich uczynił, by panowali nad wszystkim. I znowu rozradował się Bóg, bo widział, że wszystko, co uczynił było bardzo dobre Rdz 1, 3; Iz 27, 2-5.

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu Ps 95, 1. Śpiewajcie Panu pieśń nową, śpiewajcie Panu wszystkie krainy!... Przed Nim kroczą majestat i piękno. Niech się cieszy niebo i ziemia raduje Ps 96. Błogosław duszo moja Pana! O Boże, mój Panie, Ty jesteś bardzo wielki! Ps 104, 1, Ps 117.

Człowiekowi nie brakowało niczego. Był szczęśliwy żyjąc blisko Boga, ukryty bezpiecznie w cieniu „Jego skrzydeł”, zachwycając się wokoło pięknem. I zdawało się, że takiego szczęścia, tak doskonałej wspólnoty nikt i nic nie ma szansy zburzyć, zmienić, ani popsuć. (Nasze życie również naznaczone jest takimi sytuacjami, kiedy chciałoby się zatrzymać czas). Ostatecznie wszystko zmieniło się, kiedy człowiek uległ pokusom złego. W sercach Adama i Ewy po raz pierwszy szatan zasiał ziarno podejrzliwości. Czy rzeczywiście Bóg powiedział?... Rdz 3, 1. Zwątpili w bezinteresowną dobroć i miłość Boga. „Czyżby Bóg coś ważnego przed nami zataił? Zatem nie traktuje nas poważnie?” Dialog ze złem zakończył się grzechem, nieposłuszeństwem wobec Boga, samotnością, a w smutnej konsekwencji - śmiercią. Odtąd zamiast radości dzieci Bożych, człowiek wciąż doświadcza lęku przed Bogiem i stale przed nim się ukrywa. Łatwiej nam przychodzi oskarżać Boga za wszelkie niepowodzenia i nieszczęścia niż zadać sobie trud zauważenia i przyjęcia z ufnością darów Bożych. Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Gdybyś dobrze postępował, miałbyś twarz pogodną, jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować Rdz 4, 6 - 7.

Pomimo zdrady, Bóg nie przestał kochać człowieka. Obiecał też, że ześle na świat Zbawiciela, który wybawi człowieka od grzechu i śmierci, i wprowadzi na nowo w bramy Królestwa Niebieskiego. Zawarł z nim wieczne przymierze i zaprosił do zjednoczenia ze Sobą w miłości. Psalmy bardzo pięknie odsłaniają nam wnętrze człowieka, który za Bogiem tęskni i pragnie być Jego dzieckiem: Wykrzykujcie na cześć Pana wszystkie ziemie; służcie Panu z weselem. Wśród okrzyków radości stawajcie przed Nim! (...) Albowiem dobry jest Pan, łaskawość Jego trwa na wieki, a wierność Jego przez pokolenia Ps 100. Nie bądźcie przygnębieni, bo radość w Panu jest waszą ostoją Neh 8, 10. Nie lękaj się, bo ja jestem z Tobą; nie trwóż się, bo ja jestem Twoim Bogiem. Umacniam Cię, a także wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą Iz 41, 10. Ja i tylko ja jestem twym pocieszycielem. Kimże ty jesteś, że drżysz przed człowiekiem śmiertelnym i przed synem człowieczym, z którym się obejdą jak z trawą? Zapomniałeś o Panu, twoim Stwórcy, który rozciągnął niebiosa i położył fundamenty ziemi; a ciągle po całych dniach obawiasz się wściekłości ciemiężcy, gdy ten się uwziął, by niszczyć.(...) Ja jestem Pan, Twój Bóg Iz 51, 12nn.

Obietnica wybawienia nas od śmierci wypełniła się dzięki Chrystusowi - Synowi Bożemu. Jezus pojawił się na ziemi, aby umrzeć za nas. Przez swoje życie, cierpienie i niewinną śmierć, przyjęte z miłości do Boga Ojca i do nas, a następnie zmartwychwstanie, zatryumfował nad samą śmiercią. Przywrócił nam utraconą godność i radość dzieci Bożych.

Jezus Chrystus pokonał moce śmierci, pokonał szatana i mój grzech, zmartwychwstał, a tym samym usunął ciemność, w której tkwiliśmy. W świetle Zmartwychwstałego na nowo zobaczyliśmy Boga takiego, jakim jest. I to jest naszą- chrześcijan radością- Chrystus zmartwychwstały.

s. Gracjana WNO

O radości w Biblii